Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Marzec1 - 1
- 2015, Luty3 - 1
- 2015, Styczeń2 - 1
- 2014, Marzec18 - 1
- 2014, Luty4 - 0
- 2013, Grudzień1 - 2
- 2013, Maj14 - 1
- 2013, Kwiecień8 - 2
- 2013, Marzec7 - 1
- 2013, Luty8 - 3
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Grudzień4 - 1
- 2012, Październik1 - 1
- 2012, Wrzesień12 - 0
- 2012, Sierpień9 - 0
- 2012, Lipiec12 - 3
- 2012, Czerwiec14 - 7
- 2012, Maj18 - 4
- 2012, Kwiecień17 - 14
- 2012, Marzec11 - 3
- 2012, Luty6 - 11
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Sierpień14 - 9
- 2011, Lipiec11 - 8
- 2011, Czerwiec13 - 7
- 2011, Maj18 - 14
- 2011, Kwiecień4 - 7
- 2011, Marzec13 - 16
- 2011, Luty5 - 3
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień6 - 1
- 2010, Sierpień9 - 1
- 2010, Lipiec11 - 0
- 2010, Czerwiec24 - 0
- 2010, Maj9 - 2
- 2010, Kwiecień11 - 1
- 2010, Marzec2 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
50-200km
| Dystans całkowity: | 4988.93 km (w terenie 834.00 km; 16.72%) |
| Czas w ruchu: | 224:42 |
| Średnia prędkość: | 21.27 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.80 km/h |
| Liczba aktywności: | 66 |
| Średnio na aktywność: | 75.59 km i 3h 34m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
50.42 km
0.00 km teren
02:25 h
20.86 km/h:
Maks. pr.:40.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Jezioro Kowalskie
Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 28.05.2012 | Komentarze 0
Kategoria 50-200km
Dane wyjazdu:
65.87 km
20.00 km teren
02:54 h
22.71 km/h:
Maks. pr.:47.72 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Malta-Cytadela-Rusałka
Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 28.05.2012 | Komentarze 0
Kategoria 50-200km
Dane wyjazdu:
64.51 km
7.00 km teren
02:38 h
24.50 km/h:
Maks. pr.:48.59 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Malta
Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 0
Kilka razy dookoła malty plus podjazdy przy wyświetlaczu, a także rywalizacja z innymi ;) Kategoria 50-200km
Dane wyjazdu:
103.11 km
50.00 km teren
06:55 h
14.91 km/h:
Maks. pr.:60.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Szlak Orlich Gniazd - Jura Krakowsko Częstochowska -Dzień 2/2
Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 06.05.2012 | Komentarze 0
Pobudka nieco późno jakoś po 7.30, chłopaki też już wstawali. Spakowaliśmy się po czym wspólnie zjedliśmy śniadanie, pogadaliśmy i w drogę. Wyruszyłem koło 9.00 słońce już nieźle dawało. Dziś głównym celem było dotrzeć do Częstochowy jak również zatrzymać się na dłużej na zamku w Ogrodzieńcu. Po drodze mijałem piękne krajobrazy. Droga prowadziła przez szutry, piaszczysty las i oczywiście asfalt. Dzień ten jak i poprzedni był również ciężki ze względu na upał. Na trasie przy sklepie zaczepił mnie jeden z dostawców, pogadaliśmy sobie gdyż kiedyś też twierdził, że kręcił kilometry na rowerze. Po dotarciu na zamek w Ogrodzieńcu zrobiłem dłuższy postój, najpierw obiadek, a później zwiedzanie. Zwiedzanie ruin zajęło mi sporo czasu, zamek był oblężony przez turystów. Przed wejściem sporo rowerków z sakwami, jak się okazało była to grupa rowerowa z Koszalina, z jedną panią zamieniłem kilka słów. Dojeżdżając do Częstochowy zboczyłem nieco z trasy, aby jak najszybciej się dostać zanim się zrobi ciemno. A więc jechałem już główną drogą z Olsztyna. Za Olsztynem ciężki odcinek gdyż z dwóch stron drogi unosił się smród spalonego lasu, koszulka na usta i szybko pędziłem, aby się nie struć. Po dojechaniu do Częstochowy organizm nieco wyczerpany, za słabo się odżywiałem choć myślałem, że wystarczająco. W samej Częstochowie zrobiłem kilka km zanim dojechałem na Jasną Górę. W okolicach szybko znalazłem pole namiotowe, dość długo czekałem przy recepcji, a byłem już spragniony kąpieli i kolacji. Decyzja była jednoznaczna, że nie ma sensu dalej jechać do Poznania w tym upale, więc telefon do Zbyszka który orientował się jak wrócić pociągiem, dzięki za pomoc raz jeszcze. Czekając przy recepcji okazało się, że zgubiłem swoją chustę oryginalnego buffa ;/ Na trasie w tym dniu spotkałem dość dużo sakwiarzy, pieszych turystów, najwięcej w okolicach zamku w Ogrodzieńcu. To tak w skrócie.Kilka fotek:

Czas wstawać© skorzan

Rowerki gotowe do dalszej podróży© skorzan

Pierwsze kilometry z górki© skorzan

Smoleń - ruiny zamku© skorzan

Rozjazd w Smoleniu© skorzan

Leśna piaskownica© skorzan

Leśnie ścieżki na szlaku© skorzan

Ogrodzieniec - Podzamcze już blisko© skorzan

Zamek Ogrodzieniec© skorzan

Zamek Ogrodzieniec z bliska© skorzan

Ogrodzieniec - ruiny od środka© skorzan

Ogrodzieniec - widok z zamku© skorzan

Ogrodzieniec - kolejny widok ruin od środka© skorzan

Ogrodzieniec - widok z baszty© skorzan

Ogrodzieniec - skałki© donniedarko

Jura Krakowsko Częstochowska krajobraz© skorzan

Kolejny widoczek© skorzan

Okiennik Wielki© skorzan

Długi podjazd, a zarazem widok robiący wrażenie na żywo© skorzan

Zamek w Mirowie© skorzan

Przemierzając szlak© skorzan

Złoty Potok - pałac Raczyńskich© skorzan

Zamek w Olsztynie© skorzan

Częstochowa droga prowadząca do sanktuarium© skorzan
Kategoria 50-200km, Szlak Orlich Gniazd 2012
Dane wyjazdu:
123.82 km
50.00 km teren
08:00 h
15.48 km/h:
Maks. pr.:57.65 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Szlak Orlich Gniazd - Jura Krakowsko Częstochowska -Dzień 1/2
Niedziela, 29 kwietnia 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 1
Do Krakowa dotarłem pociągiem późnym wieczorem. Od razu po wyjściu z dworca udałem się w kierunku starego miasta aby ujrzeć przepiękny rynek nocą. Na rynku mnóstwo osób, tym bardziej w sobotni wieczór. Przysłuchując się w tle słychać co najmniej dwa obce języki, dużo obcokrajowców. Zbliżała się godzina 1.00 trzeba było pomyśleć o noclegu. Usiadłem na ławeczce nad Wisła aby zlokalizować camping ,,smok” jaki znalazłem wcześniej w domu. Dojechałem bez problemu, brama otwarta przy bramie widać, że jest pomieszczenie dla jakiegoś stróża, ale nic wszędzie cicho. Nie chciało mi się czekać na kogokolwiek przy bramie czy szukać kogoś na terenie. Po prostu zdecydowałem się na nocleg na dziko. Tak aby przekimać i trochę odpocząć po męczącej podróży rozwinąłem karimatę i śpiwór, rower zapięty do drzewa, noc była dość ciepła. Obudziły mnie promienie słońca, oj już wtedy wiedziałem, że będzie mega gorąco. Na spokojnie spakowałem się i udałem na miasto, wszędzie spokój i cisza, gdzie niegdzie jakieś niedobitki po wieczornej imprezie. Objechałem sobie w spokoju stare miasto. Następnie udałem się na kopiec Kościuszki, sam wjazd robi wrażenie , już widać piękne widoki, a co dopiero z samej góry. Widząc jak podjeżdżam zaczepia mnie starszy pan i opowiada jak to kiedyś podróżował z sakwami. Na kopcu już jakiś autokar z turystami, wchodzę do góry przepięknie.. aż nie chce się schodzić. Zjazd z kopca super lecz kręty więc nie rozpędzam się do max. Już czas aby pomału jechać w stronę Szlaku Orlich Gniazd. A wiec jeszcze przejazd przez miasto, półgodziny postój leżąc na ławeczce przy Wiśle, gdzie przechodzi pełno turystów i miejscowych. Na rynku widać w pełni życie. No nic czas na mnie opuszczam Kraków i jadę w stronę Ojcowskiego Parku Narodowego. Trasę mam zamiar jechać na szlaku pieszym i rowerowym tak aby jak najwięcej zobaczyć, czasami szlaki się pokrywają. Już kilka km za Krakowem krajobraz robi wrażenie. Dojeżdżam do Ojcowskiego Parku Narodowego szlakiem rowerowym czarnym na mega singielkach. OPN robi na mnie wrażenie, skałki wapienne, drewniane domy, i różnorodny krajobraz, coś pięknego. Kieruje się w dalszą trasę szlaku orlich gniazd. Drogi na szlaku różne asfaltowe, szutrowe, leśne. Najgorsze odcinki leśne gdyż gdzieniegdzie piaskownica. W okolicach zamku w Rabsztynie zgubiłem szlak po czym spotykam pewnego bikera na porządnej maszynie firmy Giant. Pomaga mi odnaleźć szlak i razem przemierzamy jakieś 20km. Na koniec wymiana numerów telefonu, całkiem sympatyczny ten pan Tadek . Zbliża się już godzina 20.00, a więc czas na większe zakupy, bo nie wiadomo gdzie czeka mnie nocleg. Robi się ciemno jadę przed siebie już myślę o spaniu na dziko , a tu nagle widzę tabliczkę, że za 800 metrów są noclegi. Dojeżdżam, tu niespodzianka dwóch innych rowerzystów, no to pięknie. Rozbijam namiot, idę się wykąpać i dalej siedzimy przy piwku rozmawiając. Koledzy jadą od Częstochowy, więc wymieniamy się wrażeniami ze szlaku.Kilka zdjęć:

Kraków... nocleg na dziko© skorzan

Kilka minut po 6.00 w Krakowie - most Zwierzyniecki nad Wisłą© skorzan

Kraków, w tle kopiec Kościuszki© skorzan

Kraków - Widok z kopca Kościuszki na miasto© skorzan

Widok na krajobraz z kopca Kościuszki© skorzan

Kolejny widok z kopca Kościuszki© skorzan

Widok na Wawel© skorzan

Pomnik Smoka Wawelskiego© skorzan

Kraków rynek - kościół Mariacki© skorzan

Atrakcja dla turystów na rynku© skorzan

Raz z górki raz pod górkę ;)© skorzan

Typowe ukształtowanie terenu w tym rejonie© skorzan

Nietypowy dom tuż przy skale© skorzan

OPN - Brama Krakowska© skorzan

Ruiny zamku w Ojcowie© skorzan

Kapliczka na wodzie© skorzan

Uwaga na płazy© skorzan

Przemierzając Jurę© skorzan

Maczuga Herkulesa© skorzan

Zamek w Pieskowej Skale© skorzan

Zamek w Pieskowej Skale z innej strony© skorzan

Długi podjazd za Olkuszem© skorzan

W stronę zamku w Rabsztynie© skorzan

Ruiny zamku Rabsztyn© skorzan
Kategoria 50-200km, Szlak Orlich Gniazd 2012
Dane wyjazdu:
100.30 km
5.00 km teren
04:30 h
22.29 km/h:
Maks. pr.:50.51 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Sobotnia setka
Sobota, 14 kwietnia 2012 · dodano: 14.04.2012 | Komentarze 2
Dziś w stronę Giecza...Trasa. Dom-Czerlejno-Gułtowy-Giecz-Dominowo-Orzeszkowo-Połażejewo-Taduszowo-Środa Wlkp-Szlachcin(u kolegi na kawie ;) -Środa Wlkp- Bieganowo-Krerowo-NAgradowice-Komorniki-Tulce-Dom
Kilka zdjęć z trasy:

Nizinny krajobraz Wielkopolski© skorzan

Kolejny krajobraz Wielkopolski© skorzan

Przydrożny krzyż jadąc na Gułtowy, zapewne miejsce wygląda piękniej gdy korony drzew pokrywają liście.© skorzan

Kościół w Gułtowach© skorzan

Elektrownie wiatrowe w stronę Giecza, częsty widok© skorzan

Kościół św. Mikołaja i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Gieczu© skorzan

Widok na kościół i dzwony na terenie grodu w Gieczu© skorzan

Kościół św. Jana Chrzciciela i Matki Bożej Pocieszenia w Gieczu© skorzan

Brama do muzeum, osady edukacyjnej w Gieczu© skorzan

Osada edukacyjna w Gieczu© skorzan

Ruiny Środa WIelkopolska© skorzan

Cukrownia w Środzie Wlkp© skorzan

Kolegiata NMP Wniebowziętej w Środzie Wielkopolskiej© skorzan

Rynek Środa Wlkp© skorzan
Kategoria 50-200km
Dane wyjazdu:
106.91 km
30.00 km teren
05:15 h
20.36 km/h:
Maks. pr.:52.44 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Świąteczna setka
Poniedziałek, 9 kwietnia 2012 · dodano: 09.04.2012 | Komentarze 3
Wystartowałem jakoś o 13, cel dzisiejszej wyprawy był taki aby zrobić stówkę. Zabrałem jakieś batoniki, 2 bidony do picia i ruszyłem w drogę. Średnia nie za duża, najpierw pod wiatr, później pobłądziłem, 2 razy zamknięte tory do tego zatrzymywałem się, aby zrobić zdjęcia itp ;)Trasa; Dom-Kórnik-Rogalin-Mosina-WPN-Puszczykowo-Luboń-Poznań-Dom
To tak w skrócie ;)
Kilka zrobionych zdjęć po drodze:

Rozlewiska za Śródką, kierunek Kórnik© skorzan

Kościół Parafialny p.w. Św. Marcelina - Rogalin© skorzan

Pałac Raczyńskich XVIII-XIX w. - Rogalin© skorzan

Pałac Raczyńskich z bliska© skorzan

Rozjazd WPN© skorzan

Takie tablice w WPN to częsty widok© skorzan

Jezioro Kociołek© skorzan

Tablica informacyjna Jezioro Góreckie© skorzan

Jezioro Góreckie© skorzan

Ruiny zamku Klaudyny Potockiej na Jeziorze Góreckim© skorzan

Ruiny zamku z bliska© skorzan

Budynek dyrekcji Wielkopolskiego Parku Narodowego widok od strony Jeziora Góreckiego© skorzan

Jezioro Góreckie od innej strony© skorzan

Kostek odpoczywa ;)© skorzan

Wieża widokowa w Mosinie© skorzan

Widok na Mosinę od strony Pożegowa© skorzan

Muzeum - Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie© skorzan

Muzeum Arkadego Fidlera, za płotem niecodzienny widok ;) Dokładnie jest to replika statku Krzysztofa Kolumba© skorzan
Kategoria 50-200km
Dane wyjazdu:
86.57 km
50.00 km teren
04:02 h
21.46 km/h:
Maks. pr.:44.94 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Sobotnie pokręcenie z ekipą
Sobota, 24 marca 2012 · dodano: 29.03.2012 | Komentarze 0
Sobotni wypad z chłopakami w teren. W szybkim tempie dojechałem na malte aby się nie spóźnić. W siedmioosobowym składzie ruszamy od źródełka, jest Krzysztof, Jacek, Zbyszek, nowo poznany Marcin, Marek, Michał oraz ja ;)
Zbiórka o 9.00 przy Żródełku© Maks
Z malty startujemy w kierunku jeziora swarzędzkiego, potem kierujemy się na Dziewiczą, później podążamy w stronę Zielonki gdzie robimy dłuższy postój. Po naładowaniu zapasów jedziemy dalej w kierunku Tuczna. Gdzieś po drodze łapie mnie skurcz w nodze, odstaje z tyłu tak, że nie widzę chłopaków, postanawiam zjechać na asfalt. Wysyłam wiadomość do Zbyszka, że sobie poradzę i mogą spokojnie dalej jechać. Nie chciałem psuć innym rowerowej zabawy. Widać, że chłopaki nieźle się przygotowują na cykl maratonów, niezła forma, życzę jak najlepszych wyników w szczególności już 15kwietnia w murowanej ;). Do domu wróciłem przez Jerzykowo, Biskupice, Paczkowo, Siekierki. Dzięki chłopaki za miłe pokręcenie i sorry, że opóźniałem w kilku momentach! ;)
Kategoria 50-200km
Dane wyjazdu:
61.52 km
30.00 km teren
02:52 h
21.46 km/h:
Maks. pr.:41.76 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Z nieznajomym
Niedziela, 18 marca 2012 · dodano: 29.03.2012 | Komentarze 0
Dom-Głuszyna-Starołęka-Malta-Swarzędz-Garby-Tulce-DomMiłe spędzenie czasu z poznanym przy zamkniętych torach na Starołęce Kamilem. Pogadaliśmy sobie na tematy te rowerowe i mniej podążając przez Malte, wokół jeziora Swarzędzkiego.
Kategoria 50-200km
Dane wyjazdu:
68.19 km
15.00 km teren
03:05 h
22.12 km/h:
Maks. pr.:41.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Wiosennie
Sobota, 17 marca 2012 · dodano: 18.03.2012 | Komentarze 0
Wyjazd o 12.30Na mojej ulicy widzę jakiś szosowiec złapał laczka, zatrzymałem się aby pomóc okazało się, że nie idzie napompować nowej dętki, czyżby z pompką były problemy, po jakiś 15 minutach słyszę pssss kurcze tak jakby odgłos z mojego roweru i co się okazało.. ja również mam laczka, z niedowierzaniem jak to możliwe i tak w jednym miejscu już w dwójkę naprawialiśmy rowery ;) w końcu udało się, po czym razem z nieznajomym udałem się w stronę Poznania przez Żerniki, Koninko, Głuszyne. Jadac Głuszyną dojechaliśmy do innych bikerów, uczepiliśmy się i już podążaliśmy razem w czwórkę asfaltem, dalej w kierunku Starołęki wiedząc, że z boku jest ścieżka rowerowa. Po kilku minutach słyszę krótki tak jakby sygnał policyjne, nikt z nas nie zwraca na nic uwagi dopiero później , gdy w następnych sekundach przez megafon z samochodu słychać, że rowerzyści mają zjechać na ścieżkę dla rowerów... I wszyscy od razu po hamulcach i ucieczka na ścieżkę rowerową, odwracam się, a tu jadąca za nami karetka, dobrze że nie policja bo dostalibyśmy zapewne prezent ;) Na Starołęce rozstałem się z przemiłym panem z Wildy. Pokręciłem się jeszcze po mieście, malcie, po czym wróciłem przez Swarzędz, Garby, Tulce do domu.
Kategoria 50-200km

