Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi skorzan z miasteczka Gowarzewo. Mam przejechane 12371.09 kilometrów w tym 1445.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.39 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy skorzan.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Szlak Orlich Gniazd 2012

Dystans całkowity:273.40 km (w terenie 100.00 km; 36.58%)
Czas w ruchu:17:35
Średnia prędkość:15.55 km/h
Maksymalna prędkość:60.80 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:68.35 km i 4h 23m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
21.67 km 0.00 km teren
01:10 h 18.57 km/h:
Maks. pr.:31.79 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szlak Orlich Gniazd - Jura Krakowsko Częstochowska - powrót do domu

Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 06.05.2012 | Komentarze 1

Po przespanej nocy w Częstochowie rano udałem się do Sanktuarium.
Do Poznania wracałem pociągiem przez Kutno, niestety z przesiadką, męczące jest to wchodzenie do wagonów z obciążonym rowerem. W pociągu poznałem sympatyczne osoby z którymi miło się rozmawiało. Powrót z dworca do domu okazał się deszczowy, troszkę mnie zmoczyło, ale było to już mi obojętne.

Sanktuarium w Częstochowie © skorzan



Sanktuarium Częstochowa © skorzan


Powrót z Częstochowy © skorzan


Dane wyjazdu:
103.11 km 50.00 km teren
06:55 h 14.91 km/h:
Maks. pr.:60.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szlak Orlich Gniazd - Jura Krakowsko Częstochowska -Dzień 2/2

Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 06.05.2012 | Komentarze 0

Pobudka nieco późno jakoś po 7.30, chłopaki też już wstawali. Spakowaliśmy się po czym wspólnie zjedliśmy śniadanie, pogadaliśmy i w drogę. Wyruszyłem koło 9.00 słońce już nieźle dawało. Dziś głównym celem było dotrzeć do Częstochowy jak również zatrzymać się na dłużej na zamku w Ogrodzieńcu. Po drodze mijałem piękne krajobrazy. Droga prowadziła przez szutry, piaszczysty las i oczywiście asfalt. Dzień ten jak i poprzedni był również ciężki ze względu na upał. Na trasie przy sklepie zaczepił mnie jeden z dostawców, pogadaliśmy sobie gdyż kiedyś też twierdził, że kręcił kilometry na rowerze. Po dotarciu na zamek w Ogrodzieńcu zrobiłem dłuższy postój, najpierw obiadek, a później zwiedzanie. Zwiedzanie ruin zajęło mi sporo czasu, zamek był oblężony przez turystów. Przed wejściem sporo rowerków z sakwami, jak się okazało była to grupa rowerowa z Koszalina, z jedną panią zamieniłem kilka słów. Dojeżdżając do Częstochowy zboczyłem nieco z trasy, aby jak najszybciej się dostać zanim się zrobi ciemno. A więc jechałem już główną drogą z Olsztyna. Za Olsztynem ciężki odcinek gdyż z dwóch stron drogi unosił się smród spalonego lasu, koszulka na usta i szybko pędziłem, aby się nie struć. Po dojechaniu do Częstochowy organizm nieco wyczerpany, za słabo się odżywiałem choć myślałem, że wystarczająco. W samej Częstochowie zrobiłem kilka km zanim dojechałem na Jasną Górę. W okolicach szybko znalazłem pole namiotowe, dość długo czekałem przy recepcji, a byłem już spragniony kąpieli i kolacji. Decyzja była jednoznaczna, że nie ma sensu dalej jechać do Poznania w tym upale, więc telefon do Zbyszka który orientował się jak wrócić pociągiem, dzięki za pomoc raz jeszcze. Czekając przy recepcji okazało się, że zgubiłem swoją chustę oryginalnego buffa ;/ Na trasie w tym dniu spotkałem dość dużo sakwiarzy, pieszych turystów, najwięcej w okolicach zamku w Ogrodzieńcu. To tak w skrócie.
Kilka fotek:

Czas wstawać © skorzan


Rowerki gotowe do dalszej podróży © skorzan


Pierwsze kilometry z górki © skorzan



Smoleń - ruiny zamku © skorzan


Rozjazd w Smoleniu © skorzan


Leśna piaskownica © skorzan


Leśnie ścieżki na szlaku © skorzan


Ogrodzieniec - Podzamcze już blisko © skorzan


Zamek Ogrodzieniec © skorzan


Zamek Ogrodzieniec z bliska © skorzan


Ogrodzieniec - ruiny od środka © skorzan


Ogrodzieniec - widok z zamku © skorzan


Ogrodzieniec - kolejny widok ruin od środka © skorzan


Ogrodzieniec - widok z baszty © skorzan


Ogrodzieniec - skałki © donniedarko


Jura Krakowsko Częstochowska krajobraz © skorzan


Kolejny widoczek © skorzan


Okiennik Wielki © skorzan


Długi podjazd, a zarazem widok robiący wrażenie na żywo © skorzan


Zamek w Mirowie © skorzan


Przemierzając szlak © skorzan


Złoty Potok - pałac Raczyńskich © skorzan


Zamek w Olsztynie © skorzan


Częstochowa droga prowadząca do sanktuarium © skorzan


Dane wyjazdu:
123.82 km 50.00 km teren
08:00 h 15.48 km/h:
Maks. pr.:57.65 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szlak Orlich Gniazd - Jura Krakowsko Częstochowska -Dzień 1/2

Niedziela, 29 kwietnia 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 1

Do Krakowa dotarłem pociągiem późnym wieczorem. Od razu po wyjściu z dworca udałem się w kierunku starego miasta aby ujrzeć przepiękny rynek nocą. Na rynku mnóstwo osób, tym bardziej w sobotni wieczór. Przysłuchując się w tle słychać co najmniej dwa obce języki, dużo obcokrajowców. Zbliżała się godzina 1.00 trzeba było pomyśleć o noclegu. Usiadłem na ławeczce nad Wisła aby zlokalizować camping ,,smok” jaki znalazłem wcześniej w domu. Dojechałem bez problemu, brama otwarta przy bramie widać, że jest pomieszczenie dla jakiegoś stróża, ale nic wszędzie cicho. Nie chciało mi się czekać na kogokolwiek przy bramie czy szukać kogoś na terenie. Po prostu zdecydowałem się na nocleg na dziko. Tak aby przekimać i trochę odpocząć po męczącej podróży rozwinąłem karimatę i śpiwór, rower zapięty do drzewa, noc była dość ciepła. Obudziły mnie promienie słońca, oj już wtedy wiedziałem, że będzie mega gorąco. Na spokojnie spakowałem się i udałem na miasto, wszędzie spokój i cisza, gdzie niegdzie jakieś niedobitki po wieczornej imprezie. Objechałem sobie w spokoju stare miasto. Następnie udałem się na kopiec Kościuszki, sam wjazd robi wrażenie , już widać piękne widoki, a co dopiero z samej góry. Widząc jak podjeżdżam zaczepia mnie starszy pan i opowiada jak to kiedyś podróżował z sakwami. Na kopcu już jakiś autokar z turystami, wchodzę do góry przepięknie.. aż nie chce się schodzić. Zjazd z kopca super lecz kręty więc nie rozpędzam się do max. Już czas aby pomału jechać w stronę Szlaku Orlich Gniazd. A wiec jeszcze przejazd przez miasto, półgodziny postój leżąc na ławeczce przy Wiśle, gdzie przechodzi pełno turystów i miejscowych. Na rynku widać w pełni życie. No nic czas na mnie opuszczam Kraków i jadę w stronę Ojcowskiego Parku Narodowego. Trasę mam zamiar jechać na szlaku pieszym i rowerowym tak aby jak najwięcej zobaczyć, czasami szlaki się pokrywają. Już kilka km za Krakowem krajobraz robi wrażenie. Dojeżdżam do Ojcowskiego Parku Narodowego szlakiem rowerowym czarnym na mega singielkach. OPN robi na mnie wrażenie, skałki wapienne, drewniane domy, i różnorodny krajobraz, coś pięknego. Kieruje się w dalszą trasę szlaku orlich gniazd. Drogi na szlaku różne asfaltowe, szutrowe, leśne. Najgorsze odcinki leśne gdyż gdzieniegdzie piaskownica. W okolicach zamku w Rabsztynie zgubiłem szlak po czym spotykam pewnego bikera na porządnej maszynie firmy Giant. Pomaga mi odnaleźć szlak i razem przemierzamy jakieś 20km. Na koniec wymiana numerów telefonu, całkiem sympatyczny ten pan Tadek . Zbliża się już godzina 20.00, a więc czas na większe zakupy, bo nie wiadomo gdzie czeka mnie nocleg. Robi się ciemno jadę przed siebie już myślę o spaniu na dziko , a tu nagle widzę tabliczkę, że za 800 metrów są noclegi. Dojeżdżam, tu niespodzianka dwóch innych rowerzystów, no to pięknie. Rozbijam namiot, idę się wykąpać i dalej siedzimy przy piwku rozmawiając. Koledzy jadą od Częstochowy, więc wymieniamy się wrażeniami ze szlaku.
Kilka zdjęć:
Kraków... nocleg na dziko © skorzan


Kilka minut po 6.00 w Krakowie - most Zwierzyniecki nad Wisłą © skorzan


Kraków, w tle kopiec Kościuszki © skorzan


Kraków - Widok z kopca Kościuszki na miasto © skorzan


Widok na krajobraz z kopca Kościuszki © skorzan


Kolejny widok z kopca Kościuszki © skorzan


Widok na Wawel © skorzan


Pomnik Smoka Wawelskiego © skorzan


Kraków rynek - kościół Mariacki © skorzan


Atrakcja dla turystów na rynku © skorzan


Raz z górki raz pod górkę ;) © skorzan


Typowe ukształtowanie terenu w tym rejonie © skorzan


Nietypowy dom tuż przy skale © skorzan


OPN - Brama Krakowska © skorzan


Ruiny zamku w Ojcowie © skorzan


Kapliczka na wodzie © skorzan


Uwaga na płazy © skorzan


Przemierzając Jurę © skorzan


Maczuga Herkulesa © skorzan


Zamek w Pieskowej Skale © skorzan


Zamek w Pieskowej Skale z innej strony © skorzan


Długi podjazd za Olkuszem © skorzan


W stronę zamku w Rabsztynie © skorzan


Ruiny zamku Rabsztyn © skorzan


Dane wyjazdu:
24.80 km 0.00 km teren
01:30 h 16.53 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szlak Orlich Gniazd - Jura Krakowsko Częstochowska - wyjazd

Sobota, 28 kwietnia 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 0

Przejazd jeszcze w okolicach domu, aby sprawdzić czy nic nie ociera, sakwy itp, a później spokojne kręcenie na dworzec tak aby się nie ugotować i być świeżym przed długą podrożą pociągiem z Poznania do Krakowa, ponad 7 godzin.

Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Przygotowania do wyprawy zakończone

Sobota, 28 kwietnia 2012 · dodano: 28.04.2012 | Komentarze 5

Na weekend majowy wybieram się pociągiem do Krakowa.
Planuje objechać rowerem szlak Orlich Gniazd od Krakowa do Częstochowy, jak będą siły powrót z Częstochowy rowerem, a jak nie to pociągiem ;)
Wyjazd dziś o 14 ;) Pozdrower

Przygotowania do wyprawy zakończone ;) © skorzan