Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Marzec1 - 1
- 2015, Luty3 - 1
- 2015, Styczeń2 - 1
- 2014, Marzec18 - 1
- 2014, Luty4 - 0
- 2013, Grudzień1 - 2
- 2013, Maj14 - 1
- 2013, Kwiecień8 - 2
- 2013, Marzec7 - 1
- 2013, Luty8 - 3
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Grudzień4 - 1
- 2012, Październik1 - 1
- 2012, Wrzesień12 - 0
- 2012, Sierpień9 - 0
- 2012, Lipiec12 - 3
- 2012, Czerwiec14 - 7
- 2012, Maj18 - 4
- 2012, Kwiecień17 - 14
- 2012, Marzec11 - 3
- 2012, Luty6 - 11
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Sierpień14 - 9
- 2011, Lipiec11 - 8
- 2011, Czerwiec13 - 7
- 2011, Maj18 - 14
- 2011, Kwiecień4 - 7
- 2011, Marzec13 - 16
- 2011, Luty5 - 3
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień6 - 1
- 2010, Sierpień9 - 1
- 2010, Lipiec11 - 0
- 2010, Czerwiec24 - 0
- 2010, Maj9 - 2
- 2010, Kwiecień11 - 1
- 2010, Marzec2 - 0
Dane wyjazdu:
65.35 km
20.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:34.39 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Mazury - dzień 4/5
Środa, 25 lipca 2012 · dodano: 26.03.2013 | Komentarze 0
Po rannej pobudce, udajemy się jeszcze na msze świętą do sanktuarium, później obfite śniadanko i w drogę. Zaraz za Świętą Lipką oznaczona jest historyczna granica pomiędzy warmią, a mazurami.
Granica historyczna warmii i mazur© skorzan
Pierwsza większa miejscowość to Reszel. Udajemy się aby zobaczyć zamek biskupów warmińskich, a póżniej kościół farny pw. św. Piotra i Pawła.

Zamek w Reszlu© skorzan

Przy stole na zamku biskupów warmińskich w Reszlu© skorzan

kościół farny pw. św. Piotra i Pawła w Reszlu© skorzan
Miejscowość bardzo urocza, z licznymi starymi budynkami. Z ciekawostki 200 lat temu w miejscowości doszło do ostatniej w nowożytnej Europie egzekucji, kary śmierci przez spalenie na stosie, ofiarą była niejaka Barbara Zdunsk, nazywana też ostatnią czarownicą..

Reszelskie dachy© skorzan
Dalej tego dnia udaliśmy się do miejscowości Kętrzyn.

Dojeżdżając do Kętrzyna© skorzan
Dojeżdżamy do bazyliki św. Jerzego, którą nie trudno znależć, skuwamy rowery i wchodzimy do środka.

Bazylika kolegiacka w Kętrzynie pw. św. Jerzego© skorzan
Od pewnego panna opiekującego się świątynią dostajemy propozycje wejścia na wieże skad też możemy spojrzeć na panoramę miasta.

Widok na Kętrzyn z wieży bazyliki© skorzan
Inną atrakcją świątyni są dwie maleńkie cele w przyziemiu wieży zachodniej, do których prowadzą w dół, wąskie strome schody. Prawdopodobnie są to średniowieczne cele więzienne, mogące pomieścić tylko po jednym więźniu. Z tym miejscem związana jest legenda o skazańcu, którego uwięzili Krzyżacy. W ciemnej celi więźniowi objawiła się Matka Boża i poleciła wyrzeźbić swą podobiznę. Kiedy rano żołnierze zajrzeli do karceru i zobaczyli wyrzeźbioną figurkę, byli bardzo zdumieni i uznali to za cud. Wypuścili więźnia, który w drodze do Reszla zawiesił figurkę na lipie. I tak powstało sanktuarium Maryjne w Świętej Lipce.

Maleńka cela w świątynii© skorzan
Dalej jedziemy w stronę Zamku Krzyżackiego, gdzie robimy przerwę, aby coś przegryźć. Dostrzega nas pewien pan i zachęca do rozmowy z początku myślimy, że jest to świadek jehowy po czym przedstawia się jako członek odłamu badaczy pisma świętego, dyskusja była ciekawa.

Przerwa na posiłek i rozmówki z nieznajomym© skorzan

Zamek krzyżacki w Kętrzynie z XIV-XVI w© skorzan
Wyjeżdżając z miasta mijamy obok cerkiew po czym kierujemy się w stronę głównej siedziby Hitlera zwanej Wilczy Szaniec (niem. Wolfsschanze) Przemek w tym dniu specjalnie ubrał koszulkę z barwami narodowymi i godłem, aby wyróżnić się z tłumu wśród wielu odwiedzających to miejsce Niemców.

Cerkiew greckokatolicka pw. św.Bazylego Wielkiego© skorzan

Przemo, upał dawał znać o sobie..© skorzan

Już prawie jesteśmy© skorzan
Parkujemy nasze rumaki wśród wielkich motocykli, po czym kupujemy mapkę i wchodzimy na teren. udajemy się na zwiedzanie, odwiedzając poszczególne budynki, ruiny.. dołączamy się również do wycieczek z przewodnikiem. Panowie z którymi widzieliśmy się dzień wcześniej w Mrągowie ostrzegali nas przed komarami w tym miejscu, mieli racje jest ich mnóstwo!

Ten czerwony to Indian najstarsza amerykańska marka motocykla© skorzan
Na obszarze o powierzchni 2,5 km˛ powstało 80 budowli, w tym 50 bunkrów. O lokalizacji zadecydowały warunki naturalne: stary las mieszany zapewniał całoroczną osłonę obiektów, a rozciągające się na wschód Wielkie Jeziora Mazurskie tworzyły naturalną przeszkodę dla wojsk lądowych. Hitler wraz z naczelnym dowództwem sił zbrojnych przebywał w Wilczym Szańcu od 1941 r. Jego kwatera, która znajdowała się po północnej stronie linii kolejowej, wyposażona była - podobnie jak siedziba Bormanna czy Göringa - w zabezpieczenia najwyższej klasy w postaci żelbetowych ścian grubości 8 m i systemu tuneli. Będąc tam na terenie tego hitlerowskiego miasteczka można sobie wyobrazić jak tętniło tu życie oprócz wielu schronów i miejsc dowodzących były także takie miejsca jak kasyna, herbaciarnie czy też kino. To warowne miasto przeraża śladami przeszłości.

Kwatera Hitlera© skorzan

Pozostałości miejsca zamachu na Adolfa Hitlera, był to barak narad© skorzan

Potężne ściany© skorzan

Niemiecki VW Kurierwagen, którymi można zwiedzić okoliczne bunkry© skorzan
Po trzech godzinach opuszczamy Wilczy Szaniec i kierujemy się w stronę Giżycka. Po drodze wstępujemy na pierogi po mazursku. Jadąc szutrowymi i polnymi drogami napotykamy motocyklistę, który błądzi, na skutek tego spotkania dostajemy namiary na tani nocleg w Giżycku.

Zatrzymujemy się na pierogi po mazursku© skorzan

Kręcąc wśród zbóż© skorzan
Docierając do Giżycka na wjeździe widzimy zrozpaczoną rowerzystkę, patrząc na jej dłonie zdałem sobie sprawę, że spadł jej łańcuch, a biedna nie może sobie poradzić, na ratunek dostała paczkę chusteczek higienicznych, a ja od ręki wziąłem się za rower, założyłem ten nasączony olejem łańcuch.. Dalej ogarnęliśmy nocleg i ruszyliśmy w miasteczko, głównie nad jezioro. Po drodze mijamy obrotowy most, jeden z niewielu takich konstrukcji w Europie.

Most obrotowy w Giżycku© skorzan

Kanał Łuczański w Giżycku© skorzan

Jezioro Niegocin od strony kanału© skorzan

Jezioro Niegocin© skorzan
Miłą niespodzianką na wieczór jest sakwiarz, który przypadkowo trafia szukając miejsca na namiot. Zaczepiliśmy kolegę, a później wspólnie pół nocy przegadaliśmy przy piwie na tematy te rowerowe i mniej. ;)

Author Marka z przodu na torbie godło Przemyśla© skorzan
Kategoria 50-200km, Mazury 2012

