Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Marzec1 - 1
- 2015, Luty3 - 1
- 2015, Styczeń2 - 1
- 2014, Marzec18 - 1
- 2014, Luty4 - 0
- 2013, Grudzień1 - 2
- 2013, Maj14 - 1
- 2013, Kwiecień8 - 2
- 2013, Marzec7 - 1
- 2013, Luty8 - 3
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Grudzień4 - 1
- 2012, Październik1 - 1
- 2012, Wrzesień12 - 0
- 2012, Sierpień9 - 0
- 2012, Lipiec12 - 3
- 2012, Czerwiec14 - 7
- 2012, Maj18 - 4
- 2012, Kwiecień17 - 14
- 2012, Marzec11 - 3
- 2012, Luty6 - 11
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Sierpień14 - 9
- 2011, Lipiec11 - 8
- 2011, Czerwiec13 - 7
- 2011, Maj18 - 14
- 2011, Kwiecień4 - 7
- 2011, Marzec13 - 16
- 2011, Luty5 - 3
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień6 - 1
- 2010, Sierpień9 - 1
- 2010, Lipiec11 - 0
- 2010, Czerwiec24 - 0
- 2010, Maj9 - 2
- 2010, Kwiecień11 - 1
- 2010, Marzec2 - 0
Dane wyjazdu:
55.96 km
10.00 km teren
02:53 h
19.41 km/h:
Maks. pr.:35.03 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Mazury - dzień 1/5
Niedziela, 22 lipca 2012 · dodano: 25.08.2012 | Komentarze 0
Pobudka po godzinie 4.00 musimy dojechać z Lipia na pociąg do Częstochowy, pociąg o 5.36 małe śniadanko, rowery zapakowane do samochodu i w drogę. Podróż pociągiem można powiedzieć przebiegła w komfortowych warunkach, normalnie byłem pełen podziwu. Po kilku godzinach jazdy w pociągu dotarliśmy do miejscowości Ełk gdzie miałem zaplanowany start. Po wyjściu z pociągu od razu udaliśmy się na jakieś jedzonko bo z głodu już wyrobić nie mogliśmy. Najedzeni wyruszyliśmy w drogę według trasy wyznaczonej na mapie, nie mieliśmy jednak wyznaczonej miejscowości w której zostaniemy na nocleg, po prostu jechaliśmy przed siebie. Jezioro Ełckie dodaje miastu urok. Przejechaliśmy centrum miasta po czym skierowaliśmy się na miejscowość Bartosze, aby tam zobaczyć cmentarz wojenny. Po kilku km jazdy okazuje się, że Mazury wcale nie są takie płaskie jak inni wspominali, mi jednak to nie przeszkadzało gorzej z kolegą Przemkiem. Następna większa miejscowość do jakiej dotarliśmy to Orzysz, dla mnie kojarząca się z wojskiem, a dokładnie karną jednostką wojskową. Po drodze przejeżdżając zatrzymaliśmy się w kościele na mszy świętej. Zbliżał się już wieczór, zastanawialiśmy się czy zostać w Orzyszu , ale bez zbędnego tracenia czasu na myślenie ruszyliśmy dalej. Dotarliśmy do miejscowości Kociołek Szlachecki gdzie w sumie chcieliśmy już nocować nad Jeziorem Kocioł, lecz robiąc zakupy w sklepie pani poradziła nam dojechać do miejscowości o nazwie Nowe Guty, no więc tak też zrobiliśmy. Mała śliczna, spokojna miejscowość nad Jeziorem Śniardwy. To tutaj zatrzymaliśmy się na noclegu u miłej starszej pani. Szybkie rozpakowanie, kolacja, i udaliśmy się podziwiać widok jeziora, nie zabrałem aparatu z myślą, że wrócimy tu rano... to tak w skrócie.Kilka zdjęć:

Gotowi czekamy na pociąg ;)© mama Przemka ;)

Rowerki odpoczywają w godnych warunkach© skorzan

Pierwsze kilometry w okolicy Jeziora w Ełku© Przemo

Jezioro Ełckie© skorzan

Wieża ciśnień w Ełku© skorzan

Cmentarz żołnierzy niemieckich w Bartoszach© skorzan

Bartosze cmentarz© skorzan

Przemo i lekcja historii© skorzan

Kilka km za Ełkiem© skorzan

Kościół w Klusach© skorzan

Wnętrze kościoła w Klusach© skorzan

Uwaga na łosie! ;)© skorzan

Przemkowi humor dopisuje© skorzan

Orzysz - zawsze był związany z wojskiem© skorzan

Jezioro Kocioł© skorzan
Kategoria 50-200km, Mazury 2012

