Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Marzec1 - 1
- 2015, Luty3 - 1
- 2015, Styczeń2 - 1
- 2014, Marzec18 - 1
- 2014, Luty4 - 0
- 2013, Grudzień1 - 2
- 2013, Maj14 - 1
- 2013, Kwiecień8 - 2
- 2013, Marzec7 - 1
- 2013, Luty8 - 3
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Grudzień4 - 1
- 2012, Październik1 - 1
- 2012, Wrzesień12 - 0
- 2012, Sierpień9 - 0
- 2012, Lipiec12 - 3
- 2012, Czerwiec14 - 7
- 2012, Maj18 - 4
- 2012, Kwiecień17 - 14
- 2012, Marzec11 - 3
- 2012, Luty6 - 11
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Sierpień14 - 9
- 2011, Lipiec11 - 8
- 2011, Czerwiec13 - 7
- 2011, Maj18 - 14
- 2011, Kwiecień4 - 7
- 2011, Marzec13 - 16
- 2011, Luty5 - 3
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień6 - 1
- 2010, Sierpień9 - 1
- 2010, Lipiec11 - 0
- 2010, Czerwiec24 - 0
- 2010, Maj9 - 2
- 2010, Kwiecień11 - 1
- 2010, Marzec2 - 0
Dane wyjazdu:
110.23 km
20.00 km teren
05:40 h
19.45 km/h:
Maks. pr.:37.09 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Cube Ltd Pro
Pielgrzymka do Lichenia
Sobota, 26 maja 2012 · dodano: 28.05.2012 | Komentarze 3
Wraz z kolegą Przemkiem wpadliśmy na pomysł przejażdżki do Lichenia, nigdy tam nie był. Wyprawa przez nas była traktowana jako pielgrzymka jak również trening. Pomysł nam odpowiadał gdyż wspólnie w lipcu mamy zamiar udać się na wyprawę po Hiszpanii, oczywiście na razie to plany, a cała reszta wyjdzie z czasem. Ruszyliśmy po godzinie 9.00 bez zbędnego pospiechu. Kręciliśmy bocznymi drogami czasem nawet szutrami, aby czerpać jak najwięcej przyjemności, jedynie jeden odcinek kilku kilometrowy jechaliśmy krajową drogą 92 i po dojechaniu do Słupcy zjechaliśmy znowu na boczne drogi. Praktycznie całą trasę jechaliśmy pod wiatr. Po dotarciu do Lichenia mały problem z noclegiem, gdyż w większości wszystko pozajmowane, lecz po małych trudach znalazł się wolny pokój. To tak w skrócie. Kilka zdjęć:
Gotowi do startu wspólny trening przed lipcową wyprawą po Hiszpanii© Piotr.P.

Strzałkowo - miejsce upamiętniające obóz jeniecki© skorzan
Trochę historii
Obóz jeńców pod Strzałkowem - powstały na przełomie 1914 i 1915 roku niemiecki obóz dla jeńców z frontów I wojny światowej, od 1919 polski obóz jeniecki i obóz dla internowanych.
Obóz był położony przy granicy dwóch państw zaborczych – Cesarstwa Niemieckiego i Imperium Rosyjskiego – przy drodze łączącej dwie przygraniczne miejscowości: Strzałkowo po stronie pruskiej i Słupcę po stronie rosyjskiej (aktualnie Droga krajowa nr 92). Po zakończeniu I wojny światowej podjęto działania zmierzające do jego likwidacji, jednak w związku z wybuchem wojny polsko-bolszewickiej, od 12 maja 1919 zaczął funkcjonować jako obóz dla jeńców Armii Czerwonej. W dniu 11 lipca 1919 rozporządzeniem Ministerstwa Spraw Wojskowych nadano mu nazwę Obóz Jeniecki Nr 1 pod Strzałkowem. Zawieszenie broni w wojnie polsko-bolszewickiej weszło w życie 18 października 1920 roku. Po wejściu w życie zawieszenia broni obóz został przekształcony w miejsce przetrzymywania osób internowanych, w tym żołnierzy Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej.
Ostatecznie obóz przestał funkcjonować 31 sierpnia 1924 roku.
Przy obozie jenieckim położony był cmentarz.
Hasło "Strzałkowo" bywa dziś często używane propagandowo przez Rosję jako odpowiedź na polskie żądania ukarania winnych zbrodni katyńskiej jako część propagandowej akcji Anty-Katyń. Większość więźniów, która spoczywa na cmentarzu jenieckim w Strzałkowie, umarła wskutek epidemii tyfusu.

Nad jeziorem Słupeckim© Przemo

Sprawdzanie dalszej trasy© skorzan

Dawaj, dawaj Przemo ;)© skorzan

W oddali widać elektrownie w Koninie© skorzan

Kręcimy ;)© skorzan

Przejeżdżając przy elektrowni w Koninie© Przemo

Dojeżdżając do Lichenia© Przemo

Licheń widać już sanktuarium© Przemo
Kategoria 50-200km
Komentarze
timo1990 | 18:49 poniedziałek, 28 maja 2012 | linkuj
ooo moje okolice, 5,6 zdjęcie - jeżdżę tędy prawie codziennie do pracy. W pierwszej chwili nie poznałem. Gdyby nie te kominy to nie powidziałbym, że to Kamienica ( miejscowość) Nawet ładnie wygląda ;]
z3waza | 13:08 poniedziałek, 28 maja 2012 | linkuj
Ładna wycieczka, my też tam (w Licheniu) niedawno byliśmy, ale samochodem, zjechaliśmy z trasy jadąc do Warszawy
Komentuj

